Dno miednicy a stres

Czy to możliwe, że stres kumuluje się w miednicy? Sytuacje stresowe zdarzają się każdemu z Nas. Pośpiech, dążenie do doskonałości, nieumiejętność odpoczywania charakteryzują czasy, w których żyjemy. Jakie skutki dotyczące dna miednicy może przynieść życie w permanentnym stresie dowiecie się z dzisiejszego artykułu.

Nadmierne napięcie mięśni dna miednicy powodowane jest głównie przez czynniki emocjonalne. Jak to możliwe? Cały stres kumuluje się w naszym ciele. Spięte mamy ramiona, kark, klatkę piersiową. Zaciskamy szczękę, marszczymy brwi. Wstrzymujemy oddech.

Zróbmy teraz szybki test.

Zmarszcz brwi – czy czujesz, jak napina się zewnętrzna warstwa mięśni dna miednicy?

Zaciśnij mocno oczy – wyczuj skurcz dna miednicy.

Ściągnij łopatki – teraz napina się środkowa warstwa MDM.

Zaciśnij szczękę – napina się wewnętrzna warstwa dna miednicy.

Każdy stres czy negatywne emocje odbijają się na działaniu naszych narządów wewnętrznych, powięzi, mięśni, mają destrukcyjny wpływ na całe nasze ciało. Permanentny stres powoduje, że nasz układ nerwowy znajduje się w stanie ciągłego pobudzenia, nastawiony jest na walkę i atak. Zachwiana zostaje równowaga pomiędzy pobudzeniem, a relaksem i rozluźnieniem. Tkanki tracą zdolność do rozluźniania się poprzez powtarzające się sytuacje stresowe w pracy i w domu, brak snu, ciągłe zamartwianie się. Dodatkowym czynnikiem, który „stresuje” nasz układ nerwowy, a przez to cały organizm jest hałas, niebieskie światło telewizorów, komputerów, smartphonów, a nawet intensywny trening fizyczny. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że podczas ciągłego pośpiechu, wykonywania wielu czynności naraz zaczynasz wstrzymywać oddech? Stres powoduje wstrzymywanie oddechu, a wstrzymywanie oddechu generuje stres. Błędne koło się zamyka. Kolejnym stresorem dla naszego organizmu są blizny. Ich występowanie pobudza współczulny układ nerwowy, który nastawia się na obronę lub atak. (To między innymi dlatego kobiety po cięciu cesarskim i porodzie naturalnym z nacięciem krocza mogą mieć problemy z nadmiernie napiętym dnem miednicy).

Brak relaksu, odpoczynku, wyciszenia powoduje, że spięte mięśnie tracą zdolność do rozluźnienia. U kobiet większość stresów i trosk codziennego dnia kumuluje się w mięśniach krocza. MDM przechodzą   w fazę ciągłego napięcia, bez możliwości rozluźniania się. Podwyższony tonus w obrębie tkanek dna miednicy objawiać się będzie m.in. bólami miesiączkowymi, bólem podczas współżycia, bólem krocza, zaburzeniami w oddawaniu moczu i stolca. Więcej o nadmiernie napiętym dnie miednicy przeczytasz w tym poście.

Jak sobie pomóc?

Przede wszystkim naucz się świadomie relaksować i odpoczywać. Pamiętaj, że w tym wypadku za odpoczynek nie uznajemy sprzątania mieszkania czy robienia zakupów. Skup się na sobie tu i teraz. Znajdź kilkanaście minut dziennie tylko dla siebie. Oddychaj świadomie, zobacz dokąd dociera Twój oddech. Poczuj jak mięśnie napinają się i rozluźniają. Oczyść głowę z negatywnych myśli, daj jej chwilę wytchnienia. Jeśli czujesz, że tego potrzebujesz – zwróć się o pomoc do psychologa.

Zagadnienia związane z mięśniami dna miednicy znajdziesz w tych postach:

Anatomia żeńskiego i męskiego dna miednicy.

Ćwiczenia, które pomogą Ci odkryć swoje mięśnie dno miednicy i poćwiczyć je w trakcie ruchu.

Ćwiczenia, dzięki którym rozluźnisz nadmiernie napięte dno miednicy.

 

Dziękuję, że ze mną jesteś.

Z.V.

Dno miednicy a stres

7 komentarzy do “Dno miednicy a stres

  1. Dziękuję za całą serię o dnie miednicy, lekkie ćwiczenia tych mięśni dały mi więcej niż wycisk na siłowni :)) pozdrawiam!

  2. Pani Zuzanno kochana kiedy następny post z o dnie miednicy? Liczyłam, że w sobotę lub niedzielę będzie ale niestety się nie doczekałam 🙁

    1. Będzie w kolejny weekend! Obiecuję! Już zaczęłam przygotowywać post, mam nadzieję, że się spodoba. W ten weekend intensywnie się szkoliłam i niestety nie dałam rady nic wrzucić.
      Pozdrawiam serdecznie,
      Zuzanna Vierek

    2. P.S. Czy o czymś konkretnie w przyszłości chciałaby Pani przeczytać? Można złożyć zamówienie 🙂

  3. Z przyjemnością czytam każdy kolejny post. Dziekuję, że ktoś pamięta o nas, Kobietach i naszych problemach. Proszę o więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przewiń na górę